Do zdarzenia doszło 12 stycznia w Biedronce przy ul. Kalinowej w Sosnowcu. 75-letni Tadeusz Noras przyszedł tam na zakupy. Mężczyzna długo chodził po sklepie, oglądał towary, po czym zatrzymał się przy regałach-chłodniach z nabiałem i wędlinami. Wybrał kilka artykułów, a kiedy się schylił, aby włożyć je do koszyka, uderzył w niego ogromny wózek wypełniony śmieciami. Pchająca go pracownica Biedronki nie widziała klienta. Noras przewrócił się i już nie wstał.

Pracownica sklepu była trzeźwa

Na miejsce wezwana została policja. Pracownica sklepu, która najechała na klienta, została zbadana alkomatem. Była trzeźwa. „Oświadczyła, że gdy chciała przestawić wózek ręczny na makulaturę, który był nią zapełniony, uderzyła przez nieuwagę jednego z klientów, który stracił równowagę, a następnie przewrócił się, w wyniku czego uskarżał się na ból w okolicy biodra i nie mógł wstać o własnych siłach” – napisali policjanci w notatce służbowej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej