Organizacja wystawy była poniekąd konsekwencją decyzji wojewody śląskiego, który w grudniu zeszłego roku przemianował sosnowieckie rondo im. Edwarda Gierka na rondo Zagłębia Dąbrowskiego. W maju tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę miasta na decyzję wojewody, podzielając opinię, iż były I sekretarz KC PZPR był symbolem komunizmu.

Wystawa o Edwardzie Gierku zbudowana na kontrastach

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, który jeszcze przed zmianą nazwy ronda przez wojewodę zarządził konsultacje społeczne w sprawie upamiętnienia Edwarda Gierka [12 408 osób było za, a 357 przeciw], zapowiedział wystawę o Edwardzie Gierku w podlegającym miastu muzeum.

– W historii tamtych czasów i w życiorysie związanego z Sosnowcem Edwarda Gierka nic nie jest jednoznaczne. Kiedy Gierek jako przywódca niesuwerennego państwa podpisuje akt końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w tym czasie w Polsce ginie Stanisław Pyjas. Tak właśnie – na zasadzie kontrastów – budujemy tę wystawę i chcemy wziąć za nią całkowitą odpowiedzialność – mówił wtedy „Wyborczej” Paweł Dusza, dyrektor sosnowieckiego muzeum.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej