Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych mówi, że rozmowę z 29-letnim Adrianem Dzienisiewiczem, kandydatem PiS w wyborach udostępniła w zamkniętej grupie na Facebooku 15-letnia dziewczyna, która z nim rozmawiała.

Nastolatka poprosiła członków grupy o udostępnienie jej korespondencji z mężczyzną. Ten pytał ją m.in. o to, czy lubi przyjemny dotyk, czy zgodzi się na spotkanie i czy lubi się całować. Zapytał też, czy chciałaby wsparcie finansowe bez wiedzy rodziców.

Dziewczyna odpisała, że nie. Zapytała też, dlaczego miałaby to ukrywać przed rodzicami, ale to jej rozmówcy nie zniechęciło. Odpowiedział, że stawka może wzrosnąć. Wyjaśniał, że robi rozeznanie rynku modelek i że za miłe chwile może się „postarać bardziej”. Dodał, że o spotkaniu nikt nie musi wiedzieć.

Czy doszło do popełnienia przestępstwa?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej