Kazimierz Szwajcowski jest legendą śląskiej policji. To on utworzył w Katowicach jednostkę do walki z przestępczością zorganizowaną, a potem stanął na czele Centralnego Biura Śledczego Policji, którym kierował w sposób bezkompromisowy. Udowodnił to, kiedy za rządów lewicy jego ludzie ujawnili, że prominentni działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej ostrzegli powiązanych z mafią partyjnych kolegów ze Starachowic o planowanej przeciwko nim akcji policji. W efekcie stanowisko stracił wtedy Zbigniew Sobotka, wiceszef MSWiA.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej