Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wszystko zaczęło się od wakacji we francuskim miasteczku Fronton, gdzie kilka lat temu wybrał się Łukasz Panek. To okolice Tuluzy, ale mało znane Polakom. Tam przedsiębiorca odkrył lokalne wino z popularnego jeszcze w XIX wieku szczepu negret.

- Dziś nad jego odrodzeniem pracuje się właśnie we Frontonie i w Kalifornii. Wciąż nie jest to powszechnie znany szczep i często zaskakujemy nim nawet wytrawnych smakoszy. Sprowadziliśmy go zresztą do Polski jako pierwsi - opowiada pan Łukasz.

W poszukiwaniu wina idealnego

Po wakacjach odkryciem podzielił się z przyjacielem Janem Życińskim. Wspólnie postanowili podróżować po Francji w poszukiwaniu kolejnych winnych doznań. Szukali winiarni, które łączyłyby wysoką jakość trunku z rozsądną ceną. W pewnym momencie uznali, że o winie wiedzą już wystarczająco dużo, by swoimi doświadczeniami podzielić się z innymi.

Tak powstała firma Vineum Winnice Wybrane i sklep, który jeszcze do niedawna mieścił się w Tarnowskich Górach. Teraz firma przeniosła się do Czeladzi, do zabytkowej kamienicy, której historia sięga XV wieku. Od roku jej właścicielem jest spółka The Solutions for Business Company.

- Przed wiekami swoją siedzibę miał tutaj wójt, potem w tym miejscu funkcjonowała Karczma Wójtowska. W 1917 roku budynek zburzono, zostały tylko piwnice. Nieruchomość odbudował w 1933 roku Teodor Makowski, pseudonim "Pikalski", działacz niepodległościowy i powstaniec śląski. Udało się zachować na przykład kolebkowe sklepienia piwnic. Jestem w kontakcie z Teodorem Makowskim juniorem, w którym wspólnie staramy się odtworzyć historię tego niezwykłego miejsca - opowiada Paweł Wdowicki, prezes The Solutions for Business Company.

Degustacja w XV-wiecznych piwniczkach

Nowy właściciel kamienicy kończy właśnie remont piwnic. To tam ruszyć ma część degustacyjna winiarni. Plan zakładał, że piwniczki zostaną uruchomione jeszcze przed świętami Bożego Narodzenie, niestety, prace się przedłużyły. Na degustację wina w niezwykłych wnętrzach trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać - mówi pan Paweł

Właściciele Vineum Winiarnie Wybrane w klimatycznej scenerii planują organizować spotkania miłośników szlachetnego trunku i wspólne degustacje. - Jak tylko zakończymy remont znów wrócimy do comiesięcznych wypraw do Francji i Hiszpanii po kolejne dostawy z naszych sprawdzonych miejsc - zapowiada pan Łukasz.

Przedsiębiorcy chcą również zwiedzić włoskie winnice, których ofertę klienci będą mogli potem znaleźć pod adresem Rynek 2. Kawałek Italii już dotarł do Czeladzi. Panowie są również miłośnikami włoskiej kawy Barbera. To właśnie produktów tej marki skosztować mogą klienci sklepu Kawa&Wino.

Jak zdradzają przedsiębiorcy za butelkę wina w czeladzkim sklepie trzeba zapłacić od 25 do 125 złotych. - W branży wyróżniamy się właśnie tym, że jesteśmy bezpośrednimi importerami towarów, które oferujemy swoim klientom. Nie czekamy aż do kraju zawita cystrna z winem, które będzie tu butelkowane ze względu na niższe koszty, ale szukamy dostawców, dla których - tak jak i dla nas - jakość jest najważniejsza - zapewniają wspólnicy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.