Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czas wolny to już nie tylko leniuchowanie przed telewizorem. Dziś to jedna z najszybciej rosnących gałęzi gospodarki. Wizerunek każdego miasta w dużym stopniu zależy od tego, co mieszkańcy mogą tu robić w czasie wolnym od pracy. Miasto, które nie inwestuje w parki, place zabaw, miejsca rekreacji takie jak baseny czy boiska, nie podoba się mieszkańcom. Także inwestorzy coraz częściej zwracają uwagę na ofertę spędzania wolnego czasu w miastach.

Spacer w parku, kino i teatr

W Sosnowcu podczas spotkania z cyklu „Miasta Idei” podczas warsztatów z mieszkańcami, aktywistami i liderami opinii rozmawialiśmy o tym, jak spędza się wolny czas właśnie tutaj. Warsztaty prowadził Rafał Stefański.

Naszych gości poprosił najpierw o to, by na tablicach powiesili kartki z opisem już dostępnych sposobów spędzania wolnego czasu w Sosnowcu. Mieszkańcy pisali o kinie, robieniu zakupów, oglądaniu telewizji. Ale sosnowiczanie również spędzają czas na spacerze w parkach, biegają, ćwiczą, chodzą do teatru i zajmują się ogródkami działkowymi, czytają książki i jeżdżą na wycieczki. To tylko niektóre propozycje. Część wskazała też gry komputerowe i basen. Jednym słowem w mieście nikt nie powinien się nudzić.

Festiwal na Górce Środulskiej

To jednak było dopiero pierwsze zadanie. - Skoro wiemy już, co mamy, to czas pomyśleć o tym, co się pojawi za chwilę. To, co jest tuż za progiem. Zdaję się na wasze wyczucie - mówił Stefański. Efekt? Sosnowiczanie mają świetne pomysły. Wierzą, że np. pojawią się tu za jakiś czas rekonstrukcje (np. Gwiezdnych wojen), gry RPG w terenie, flashmoby, a także gry terenowe z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości. Mieszkańcy wierzą i chcą też, by pojawił się np. parodniowy festiwal ska i muzyki jamajskiej. - Można go urządzić na Górce Środulskiej, to miejsce z klimatem - mówił jeden z mieszkańców. Ale na tablicy pojawiły się też propozycje imprez na basenie czy festiwalu filmowego oraz stworzenie niewielkiego centrum nauki.

Grillowanie na bulwarach Czarnej Przemszy

Kolejnym krokiem było poszukanie jeszcze większego potencjału miasta. Co Sosnowiec już ma i co można jeszcze lepiej wykorzystać? Kolejna tablica szybko zapełniła się. Mieszkańcy zwrócili uwagę m.in. na ogródki jordanowskie, siłownie, egzotarium (stwierdzono, że nie jest najlepiej wykorzystane), Górka Środulska, zabytki, baseny oraz wybitną postać, jaką był Jan Kiepura. O potencjale miasta decydują też sale koncertowe oraz stadion i jego interesująca historia. Kartek było bardzo dużo, dlatego w kolejnym etapie przyszedł czas na selekcję i łączenie idei i pomysłów.

Chodziło nam bowiem o to, żeby nasi goście stworzyli coś nowego dla miasta. Jak się okazało, przyszło im to z łatwością. Jedna z grup zwróciła uwagę, że w mieście są ciekawe poprzemysłowe tereny. Jednym z nich jest obszar dawnej kopalni Kazimierz. To miejsce mogłoby służyć rozgrywaniu na żywo gier RPG (strefa LARP - live action role-playing), mogłoby tu też powstać warsztaty cosplay (przebieranie się za postaci z mangi, anime, gier komputerowych i filmów).

Innym oryginalnym pomysłem okazało się lepsze wykorzystanie rzeki w mieście. Chodzi o bulwary Czarnej Przemszy. Byłoby świetnie, gdyby w przyszłości można tu stworzyć przestrzeń do grillowania.

- Wyjścia są dwa. Albo miasto ustawia parę betonowych grillów, albo tworzymy przestrzeń dla ludzi, gdzie każdy może przyjść ze swoim grillem i spędzić czas z rodziną czy przyjaciółmi - mówił jeden z uczestników warsztatów.

W kolejnej grupie myśli wędrowały raczej wokół muzyki. - Powinniśmy wykorzystać trzy naprawdę dobre sale koncertowe, które są w mieście. Następnym etapem powinno być stworzenie Festiwalu Pogranicza. A więc festiwalu, który pokaże kulturę trzech dawnych zaborów oraz społeczności żydowskiej, która u nas była obecna i miała wpływ na rozwój miasta - objaśnia pomysłodawca. Również osoby lubiące adrenalinę dobrze by się poczuły w Sosnowcu, gdyby zrealizować inną propozycję. - Chodzi o stworzenie toru wyścigów na jedną czwartą mili. Dziś młodzi ludzie organizują takie wyścigi nielegalnie. Można też pomyśleć o stworzeniu pasa startowego dla lotniarzy - padła propozycja.

Później każda z grup przedstawiła swoje propozycje. Wśród nich było też lepsze niż dziś zagospodarowanie Trójkąta Trzech Cesarzy, powiązane z wykorzystaniem wody i stworzeniem też np. przystani kajakowych. Okolicę można uzupełnić o kemping, trasy biegowe i rolkowe. Kolejna grupa upomniała się o strefę seniora w parku Żeromskiego. Można by to miejsce ożywić dodatkowo wprowadzając nowe ławki i możliwość gry w planszówki pod gołym niebem. W zamyśle autorów to jednak miałoby być bardziej spokojne miejsce. Z kolei amfiteatr w Kazimierzu Górniczym mógłby być wykorzystywany na kino plenerowe dla dzieci i dorosłych.

Na koniec nasi warsztatowicze wybrali najciekawszą ich zdaniem propozycję. Każda grupa (było ich pięć) mogła przyznać jednej z propozycji jeden punkt. Dwa zdobył pomysł stworzenia toru na jedną czwartą mili, a po jednym stworzenie strefy do LARP oraz Festiwal Pogranicza.

Prezydent Sosnowca: Budujemy ośrodek na Górce Środulskiej

Po warsztatach odbyło się debata poświęcona sposobom spędzania wolnego czasu w mieście. - Ktoś może powiedzieć, że dziś w mieście powinniśmy przede wszystkim inwestować w remonty dróg. Wiem, że niektóre z nich są krzywe, sam po nich jeżdżę. I rzeczywiście gdyby pieniądze, które zainwestowaliśmy w to, żeby mieszkańcy mogli sensownie spędzać wolny czas, przenieśliśmy na drogi, to byłyby teraz idealne. Tylko nikt by po nich nie jeździł, bo wszyscy by z Sosnowca wyjechali - niedzielną debatę rozpoczął Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Prezydent Arkadiusz Chęciński podczas Miast Idei w parku Sieleckim w Sosnowcu: debaty o możliwości spędzania wolnego czasu w mieściePrezydent Arkadiusz Chęciński podczas Miast Idei w parku Sieleckim w Sosnowcu: debaty o możliwości spędzania wolnego czasu w mieście KAMILA KOTUSZ

Pozostałymi uczestnikami byli: Mariusz Rutz, architekt z pracowni JSK Architekci, która stworzyła m.in. projekt Stadionu Narodowego w Warszawie, Grzegorz Kita - ekspert z zakresu zarządzania w sporcie, Zbigniew Lerarczyk, dyrektor Teatru Zagłębia i Aneta Groszyńska, kierownik do spraw artystycznych teatru. Nie zabrakło też lokalnych przedsiębiorców: Piotra Krawczyka – właściciela lokalu Zalevaj.K, Marty Szafraniec – właścicielki Księgarni oraz Piotra Banasika z Poziomu 450. Debatę poprowadził Przemysław Jedlecki, dziennikarz Gazety Wyborczej.

Chęciński przypomniał wyniki badań, które kilka lat temu zlecił Urząd Marszałkowski związane z potrzebami mieszkańców. - Okazało się, że na pierwszym miejscu jest zapewnienie mieszkania i ciekawe spędzanie czasu wolnego w miejscu zamieszkania! Sosnowiec podobnie jak Katowice czy Bytom wyludnia się. Musimy więc zrobić wszystko by mieszkańców zatrzymać. By nie musieli w weekendy wyjeżdżać do Wisły czy Szczyrku. Ale tego nie wymyśli prezydent w zaciszu swego gabinetu. W mieście budujemy rolkowisko. Ja sam nie jeżdżę, ale rozmawiałem z rolkarzami, którzy narzekali, że nie mają dobrej nawierzchni. Dlatego inwestujemy i zmieniamy Stawiki, bo tam ludzie spędzają swój czas co widać gołym okiem. Dlatego budujemy na Górce Środulskiej ośrodek związany ze sportem i z kulturą bo kiedy chcieliśmy sprowadzić do miasta jeden z musicali okazało się, że nie mamy miejsca na potężną scenę i wielką widownię - wyliczał Chęciński.

Mariusz Rutz zauważył, że dziś trzeba budować obiekty, które będą spełniać wiele różnych funkcji. - Na Stadionie Narodowym nie ma dnia, w którym nie odbywała się jakaś impreza, a najczęściej jest ich kilka. Już w czasie projektowania trzeba myśleć o wielofunkcyjności, by obiekt nie świecił pustkami - zauważał.

- Mecze, koncerty, jazda na rolkach i rowerze. A czy z taką ofertą udaje się konkurować teatrowi? - dopytywał Przemysław Jedlecki.

- Ludzie niewątpliwie chcą spędzać czas wolny poza domem. Teraz przecież nic innego nie robimy tylko właśnie spędzamy czas wolny. I to jak przyjemnie - zauważył dyrektor Zbigniew Lerarczyk.

Debata odbywała się w Parku Sieleckim. Choć niebo było zachmurzone w parku było wielu spacerowiczów. Ci zainteresowani przysłuchiwali się debacie siedząc na leżakach. Dookoła bawiły się dzieci, biegały psy. - Na frekwencję nie możemy narzekać, ale cały czas pracujemy nad tym by widzów przyciągać. Wprowadziliśmy ostatnio coś na kształt teatralnego przedszkola. Rodzice na czas spektaklu zostawiają dziecko pod fachową opieką - mówił Lerarczyk.

Miasta Idei w parku Sieleckim w Sosnowcu: debata o możliwości spędzania wolnego czasu w mieścieMiasta Idei w parku Sieleckim w Sosnowcu: debata o możliwości spędzania wolnego czasu w mieście KAMILA KOTUSZ

Z kolei Aneta Groszyńska zapewniała, że już niedługo w teatrze będą organizowane spotkania, warsztaty, obok powstanie ogród jordanowski. - Mamy świadomość tego, że dziś rzeczywiście nie można już koncentrować się tylko na jednej funkcji.

O tym, że ludzie chcą wychodzić z domu przekonany jest również Grzegorz Kita, który organizuje ekstremalny bieg Runmageddon. - To właściwie nie jest bieg tylko pokonywanie trasy. Po lasach, rzekach, bagnach. Ludzie to lubią bo pokonują własne słabości, traktują to jako powrót do dzieciństwa. Mogę powiedzieć, że dziś impreza stała się już modna. Świadczy o tym liczba uczestników - 50 tys. - zauważył Kita.

Za udział w biegu trzeba płacić. Podobnie jak z oferty lokalu gastronomicznego, księgarni czy możliwości powspinania się na ściance. - Zainteresowanie jest bardzo duże. Przychodzą nie tylko mieszkańcy, ale przyjeżdżają ludzie z Katowic, Gliwic czy Tarnowskich Gór. Będziemy się rozbudowywać - dodaje Banasik

Marta Szafraniec zauważa z kolei, że również w usługach związanych z kulturą musi obowiązywać zasada, że nie oferuje się tylko jednej rzeczy. - Ktoś wychodzi z domu żeby spotkać się ze znajomymi. Ale przy okazji chce też posłuchać muzyki, o czymś nowym przeczytać czy coś nowego zobaczyć. Nie wystarczy więc np. w kawiarni zaoferować dobrą kawę, ale pomyśleć o innych elementach, które przyciągną ludzi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.