Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Sosnowcu powoli kompletują kadrę drużyny, która w nadchodzącym sezonie po raz kolejny będzie reprezentowała Zagłębie w pierwszej lidze. Na razie na Stadionie Ludowym najmocniej udało się wzmocnić defensywę. Do tej formacji dołączyli Mateusz Cichocki (ostatnio Ruch Chorzów), Arkadiusz Jędrych i Konrad Wrzesiński (obaj Pogoń Siedlce) oraz Nuno Malheiro (Vitoria de Sernache).

– Portugalczyk dobrze prezentuje się na treningach i podczas wewnętrznych gierek. To głodny gry, szybki i dobrze wyszkolony technicznie zawodnik – chwali Robert Stanek, dyrektor sportowy klubu. 

Robert Stanek Robert Stanek  GRZEGORZ CELEJEWSKI

W Sosnowcu skończyły się też poszukiwania zawodników na pozycję bramkarza. Po tym jak drużynę opuścili Jakub Szumski i Wojciech Fabisiak, wydawało się, że o pozycję zawodnika numer jeden na tej pozycji powalczy Wojciech Skaba.

Były zawodnik Legii jednak również rozstał się z klubem. Do Zagłębia wrócili natomiast Dawid Kudła (ostatnio Pogoń Szczecin) i Matko Perdijić (Polonia Bytom). – Na zgrupowaniu pracują jeszcze młodzi Adrian Czaplak (Soła Oświęcim) i Aleksander Kłosek (wychowanek) – dodaje Stanek.

Złoty strzał na Ludowym

W ostatnich dniach do drużyny dołączył też pomocnik Adam Banasiak (ostatnio Olimpia Grudziądz). – Można powiedzieć, że jesteśmy w połowie budowy drużyny na nowy sezon. Szukamy jeszcze środkowego pomocnika, prawoskrzydłowego oraz dwóch napastników – wylicza Stanek.

Te miejsca mogą zająć Patryk Mikita (Chojniczanka Chojnice) oraz Filip Szewczyk (Jarota Jarocin), który jest młodzieżowcem. – Nie ukrywam, że czekamy jeszcze na ruchy kadrowe Legii. Od decyzji trenera Jacka Magiery też zależą nasze potencjalne wzmocnienia – dodaje dyrektor.

Priorytetem jest pozyskanie bramkostrzelnego napastnika, którego tak bardzo brakowało Zagłębiu wiosną. Piłkarzem zespołu z Sosnowca jest co prawda Terence Makengo, ale Francuz stracił całą rundę wiosenną z powodu urazu ścięgna.

– Rehabilitacja przebiega dobrze. Za dwa tygodnie Terence ma przyjechać do Sosnowca. Wtedy przekonamy się, kiedy będzie gotowy do gry. Jeżeli ten czas będzie się przedłużał, to prawdopodobnie rozwiążemy z nim kontrakt – zaznacza Stanek, który nie wyklucza, że na koniec okna transferowego Zagłębie zdecyduje się jeszcze na „złoty strzał”, czyli pozyskanie zawodnika o znanym nazwisku.

Kozielski wciąż z Zagłębiem Sosnowiec

Zagłębie pracuje obecnie nad formą w Wodzisławiu, gdzie trenuje na obiektach Gosława Jedłownik. Kompleksem zarządza Dariusz Kozielski, który wciąż pozostaje akcjonariuszem klubu z Sosnowcu.

– Mało kto o tym pamięta, ale razem z moim wspólnikiem Grzegorzem Książkiem mamy około 10 procent akcji. Nie potrafię teraz powiedzieć ile dokładnie, bo to się wciąż zmienia. Miasto podnosi liczbę swoich udziałów, więc nasze automatycznie maleją. Klub jest dobrze zarządzany, więc nie widzę powodów, żeby się wtrącać. Gdy podejmowane są ważne decyzje, to przekazuje swoje pełnomocnictwo władzom miasta - mówi Dariusz Kozielski.

- Trwam w Sosnowcu, bo wszystko co jest związane z piłką nożną sprawia mi przyjemność. Koncentruje się przede wszystkim na rozwoju firmy, która zajmuje się pielęgnacją boisk [Kozielski nadzorował ostatnio wymianę murawy na stadionie w Tychach – przyp. red.]. Myślę też o rozbudowie bazy w Jedłowniku. W Gosławiu zajmujemy się ostatnio tylko szkoleniem młodzieży. Nie wykluczam jednak, że z czasem to się zmieni – dodaje Kozielski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.