Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Młody mieszkaniec Dąbrowy Górniczej uciekł ze szpitala w Klimontowie w piątek około godziny 20, wykorzystując nieuwagę personelu. Ucieczkę zarejestrowały kamery szpitalnego monitoringu.

Wszyscy się niepokoili, bo w momencie ucieczki był letnio ubrany i nie miał przy sobie dokumentów ani telefonu. Z informacji przekazanej policji przez personel medyczny wynikało, że stan, w jakim znajdował się 16-latek, bez pomocy medycznej może stanowić realne zagrożenie dla jego życia i zdrowia.

Kamil się odnalazł cały i zdrowy

Na szczęście w poniedziałek po godz. 19 nastolatek został odnaleziony w Dąbrowie Górniczej. Jest cały i zdrowy.

– Kamil odnalazł się dzięki licznym informacjom od mieszkańców, którzy zareagowali na publikacje w mediach dotyczące zaginięcia chłopaka. Policjanci sprawdzili i potwierdzili te doniesienia. Chłopak przebywał w Dąbrowie Górniczej. Ponownie trafił do Centrum Pediatrii w Sosnowcu, gdzie zostanie dokładnie przebadany – mówi st. asp. Sonia Kepper, rzeczniczka sosnowieckiej policji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.