Zakłady przemysłowe nie są już największym źródłem emisji zanieczyszczeń. Większość tych, które trafiają do atmosfery, pochodzi z przestarzałych domowych pieców i niewielkich kotłowni. Dzięki bardzo dużym inwestycjom w rozwiązania proekologiczne z kominów fabryk będzie się wydobywało jeszcze mniej szkodliwych substancji. Takie prace prowadzone są także w naszym regionie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Brudne powietrze to jeden z największych polskich problemów. Oddychamy najbardziej zanieczyszczonym w całej Unii Europejskiej, a na opracowanej przez Światową Organizację Zdrowia liście miast z najgorszą jakością powietrza nie brakuje tych z naszego kraju i województwa.

Dane są alarmujące. Według prof. Andrzeja Lekstona ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej z powodu zanieczyszczeń żyje o około 8 miesięcy krócej, a Polak o 10 miesięcy. Pyłem zawieszonym PM10 jest zanieczyszczone 70-80 proc. terytorium Polski. Rakotwórczym benzo(a)pirenem – 90 proc. kraju. Według GUS nasze województwo jest jednym z trzech z najwyższą umieralnością z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego. To ponad 490 zgonów na 100 tys. osób. To o 10 proc. więcej od średniej krajowej.

Najwięcej pyłów przez niską emisję

Przed laty za taki stan powietrza odpowiadały przede wszystkim zakłady pracy, na przykład huta w Miasteczku Śląskim, koksownie Jadwiga w Zabrzu czy Walenty Wawel w Rudzie Śląskiej. Jednak potem część tych zakładów zamknięto, wprowadzono też rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony powietrza.

To, co mamy teraz, to przede wszystkim efekt niskiej emisji, która pochodzi z gospodarstw domowych. Wiele osób wciąż używa przestarzałych i nieefektywnych pieców, tzw. kopciuchów, do których wrzuca złej jakości opał, a nawet zwykłe śmieci. To właśnie przez domowe kominy do powietrza przedostaje się trujący koktajl. Potwierdzają to dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami. Zgodnie z nimi przemysł odpowiada za ok. 17 proc. emisji pyłów PM10 do środowiska. Z kolei niska emisja, czyli opalanie domów i mieszkań węglem i złej jakości opałem w przestarzałych paleniskach, jest źródłem aż ponad 52 proc. emisji pyłów PM10.

Według Polskiego Alarmu Smogowego brak norm dotyczących sprzedawanego paliwa sprawia, że bardzo ciężko uniknąć smogu wytwarzanego przez gospodarstwa domowe. O wiele łatwiej kontrolować huty, koksownie czy elektrownie cieplne, które również mają udział w zanieczyszczaniu powietrza. Energetyka węglowa bez wątpienia wpływa na powstawanie w Polsce smogu. Przemysł odpowiada za emisję metali ciężkich, tlenków azotu, dwutlenku siarki oraz pyłu zawieszonego.

Filtry wielkości domów

Realizowane w zakładach przemysłowych inwestycje mają się przyczynić do jak największego ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Takie przedsięwzięcia mają miejsce również w naszym regionie. Prowadzi je m.in. ArcelorMittal Poland, największy producent stali w Polsce, który od lat unowocześnia swoje zakłady, by ograniczyć swój wpływ na środowisko. Dzięki temu od początku działalności w Polsce o 25 proc. zredukował emisje dwutlenku węgla we wszystkich swoich oddziałach, a emisje pyłu o 30 proc. Od 2004 roku emisja pyłów w największych hutach ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej i Krakowie spadła blisko o jedną trzecią.

W dąbrowskiej hucie ArcelorMittal Poland pracuje obecnie 71 urządzeń odpylających. To 25 filtrów tkaninowych, 34 elektrofiltry i 12 tzw. urządzeń mokrych. Wszystkie te urządzenia tylko w zeszłym roku zatrzymały ponad 180 tys. ton pyłu.

Tymczasem niebawem dojdą do tego kolejne nowoczesne rozwiązania. W Dąbrowie Górniczej trwa właśnie modernizacja systemów odpylania dwóch taśm spiekalniczych w tutejszej spiekalni. Będą tutaj pracowały nowoczesne filtry wielkości bloków mieszkalnych. Dzięki pracy takich instalacji emisje pyłów z taśm spiekalniczych zmniejszą się sześciokrotnie.

Intensywne prace prowadzone są także w dąbrowskiej stalowni, gdzie w drugiej połowie roku zakończy się modernizacja systemu odpylania, dzięki której moc odpylania zwiększy się trzykrotnie. Funkcjonujący dotychczas w stalowni system odpylania składał się z jednego układu odpylającego, który obejmował większość procesów technologicznych. W ramach trwającej modernizacji zakładu zostanie wybudowana nowa odpylnia dla samych trzech konwertorów (to urządzenia, w których powstaje płynna stal). Unowocześniony zostanie także istniejący układ, który obejmie pozostałe operacje, m.in. proces odsiarczania surówki żelaza. Koszt projektu przekracza 100 mln zł. W jego zakres wchodzi ponadto instalacja tzw. okapów poddachowych, które zostaną zamontowane na wysokości ok. 40 m. Pozwoli to na wyeliminowanie niezorganizowanej emisji pyłowej znad hali konwertorów.

O tym, jak potężna jest to inwestycja, mówią liczby. Powierzchnia filtracyjna nowej odpylni wyniesie 32 tys. m kw. To tyle co cztery boiska piłkarskie. Zostanie tutaj zamontowanych aż 8,1 tys. worków filtracyjnych. Ułożone obok siebie miałyby długość około 64 km. To odległość z Dąbrowy Górniczej do Częstochowy.

– Dobiegająca końca modernizacja pozwoli nie tylko dotrzymać limitów wynikających z przepisów unijnych, ale i spełnić oczekiwania mieszkańców Dąbrowy Górniczej w zakresie zmniejszania oddziaływania tutejszej huty na środowisko – wyjaśnia Tomasz Ślęzak, członek zarządu, dyrektor ds. ochrony środowiska i energetyki ArcelorMittal Poland.

Duże projekty związane z ochroną środowiska na terenie dąbrowskiej huty realizuje również spółka TAMEH Polska, czyli wspólne przedsięwzięcie ArcelorMittal i firmy Tauron, która w tutejszej elektrociepłowni buduje instalację odsiarczania i odazotowania spalin. Pozwoli ona ograniczyć o 86 proc. emisję szkodliwych pyłów. Instalacja jest oparta na technologii półsuchego odsiarczania spalin. To jedno z najbardziej zaawansowanych rozwiązań dostępnych obecnie na rynku. Inwestycja gwarantuje wysoką skuteczność redukcji emisji zarówno w zakresie odsiarczania pyłów i spalin. Podobne rozwiązania funkcjonują już w elektrociepłowniach w Janikowie, Bydgoszczy i Poznaniu. Z kolei w instalacji katalitycznego odazotowania spalin wykorzystywane będą gazy wielkopiecowe pochodzące z dąbrowskiego oddziału ArcelorMittal Poland.

Wartość wszystkich projektów, które zostaną tutaj ukończone w tym roku, przekracza 700 mln zł. Wyliczenia jednak pokazują, że warto inwestować w ochronę środowiska. – W porównaniu z 1980 r., czyli zupełnie inną epoką, emisja pyłu w Dąbrowie Górniczej zmniejszyła się o 94,8 proc., dwutlenku siarki o 91,24 proc., a dwutlenku węgla o 59,92 proc. Co ciekawe, prośrodowiskowe działania nie ograniczają się u nas tylko to ochrony powietrza. Około 50 proc. wody pobranej w dąbrowskim zakładzie jest powtórnie zagospodarowane – zaznacza Sylwia Winiarek, dyrektor biura komunikacji i dialogu lokalnego ArcelorMittal Poland.

W elektrociepłowni huty zredukowali ilość zanieczyszczeń

Inwestycje związane z ochroną środowiska realizowane są także w innych miejscach. W elektrociepłowni w sosnowieckiej hucie ArcelorMittal działa już instalacja odpylania i odsiarczania spalin, która pozwoliła spełnić rygorystyczne standardy europejskie i ograniczyć emisję dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłów. Nowoczesna instalacja oraz system sterowania procesem spalania to inwestycja wynikająca z aktualnie obowiązującej europejskiej dyrektywy dotyczącej emisji przemysłowych. Dzięki modernizacji emisja pyłu zawieszonego do atmosfery zmniejszyła się o ponad 50 ton rocznie, dwutlenku siarki – o prawie 300 ton rocznie, a tlenków azotu – o prawie 30 ton rocznie.

Przy budowie instalacji odsiarczania spalin zastosowano specjalne substancje pochłaniające, tzw. sorbenty wapienne, a przy instalacji odpylania spalin – filtry workowe. – Podnieśliśmy również sprawność kotłów, co pozwoliło zmniejszyć ilość emitowanego do atmosfery dwutlenku węgla i osiągnąć poziom emisji tlenków azotu poniżej dopuszczalnych norm – podkreśla Janusz Kantor, dyrektor oddziału ArcelorMittal Poland w Sosnowcu.

Instalacja kosztowała prawie 11 mln zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem