Po potwierdzeniu zakażenia koronawirusem jednej z pielęgniarek oddział chorób wewnętrznych z pododdziałem szybkiej diagnostyki kardiologicznej w szpitalu w Czeladzi został we wtorek zamknięty.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O pierwszym przypadku zakażenia koronawirusem w Czeladzi poinformował we wtorek po południu Śląski Urząd Wojewódzki. Informację tę powtórzył później burmistrz Zbigniew Szaleniec, podając, że chodzi o pielęgniarkę z miejscowego szpitala.

Personel i pacjenci czeladzkiej interny objęci kwarantanną

Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Czeladzi poinformował już o wstrzymaniu działalności oddziału, na którym pracowała zakażona pielęgniarka. Decyzją sanepidu z Dąbrowy Górniczej szpitalną kwarantanną objęto pacjentów, jak i personel medyczny. To w sumie 40 osób.

- W placówce nadal udzielana jest pomoc w zakresie pediatrii i psychiatrii - poinformowała przy okazji Aldona Sylwa, dyrektor PZZOZ w Czeladzi.

Przypomnijmy, że kwarantanną szpitalną objęty jest także personel i pacjenci oddziału chorób wewnętrznych IIa w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim. Badania potwierdziły bowiem zakażenie koronawirusem u trzech pielęgniarek z sosnowieckiej lecznicy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Przypominam, ze pacjenci i personel szpitala miejskiego w Sosnowcu od soboty przebywa na kwarantannie. Dyrekcja szpitala celowo sciagnela do do szpitala pielegniarki, ktore mialay najmniejsza stycznosc z zarazona wczesniej kolezanka. Prezes szpitala wiedzac, ze na oddziale sa potencjalnie chorzy na koronawirusa pacjenci, zarzadzil prace bez sprzetu ochronnego, bowiem takowego nie bylo. Dopiero dzis personel dostal maski. Dzis takze uzyskano wyniki testow dwoch pacjentow - sa dodatnie. Jeden z pacjentow jest w ciezkim stanie. Prawdopodobnie zarazil sie od zakazonej peilegniarki. A potencjalnie zdrowe pielegniarki przez nieudolnosc kireownictwa zostaly narazone, a moze i zarazone koronawirusem. Personel pracuje caly czas, z 2-3 godzinnymi, przerwami na sen, bo nie ma zmiennikow. Pielegniarki sa na granicy wyczerpania fizycznego i nerwowego. Pacjenci sa zalamani i czuja sie opuszczeni przez wszystkich. Prosze wszystkie media aby ktos sie tym zainteresowal i opisal to, co tam sie dzieje. Bo to niestety obraz tego, jak panstwo polskei jestnieprzygotowane do walki z koronawirusem i jak chaotycznie zarzadza sie sytuacja kryzysowa.
już oceniałe(a)ś
2
0