Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Damian Żurawski opowiada nam, jak wpadł na ten pomysł. – Wracałem w środę z pracy, gdy na ulicy Szymanowskiego natknąłem się na starszą osobę, która z wielkim trudem zmagała się z odśnieżaniem swojej posesji. Zatrzymałem auto. Zapytałem, czy mogę pomóc. Zgodziła się z wdzięcznością – opowiada radny, który w czwartkowy ranek – w czasie podróży do pracy – znowu natrafił na starszą osobę, która nie radziła sobie z zalegającym śniegiem.

Damian Żurawski, radny z Sosnowca, pomoże odśnieżyć podwórko

– Sytuacja się powtórzyła, a ja już wiedziałem, że warto skrzyknąć kilka osób i pomóc potrzebującym. Na lodzie czy nawet śniegu o nieszczęśliwy wypadek nietrudno. Starsze osoby nie mają siły, żeby zadbać o oczyszczenie podwórka, a konsekwencje upadku bywają poważne. Poza tym właściciele domów powinni też zadbać o odśnieżenie chodnika przed swoją posesją. Jeżeli nie mają na to sił, to chętnie pomożemy – mówi radny.

Damian Żurawski zorganizował już grupę dziesięciu osób, które chcą złapać za łopaty. – Są z różnych dzielnic Sosnowca, więc z dojazdem nie będzie problemu. Żartujemy, że skoro zamknęli nam siłownie, to chociaż zmęczymy się w ten sposób. Myślę nawet o zakupie własnej łopaty – uśmiecha się. – Wiadomo, że nasza akcja nie potrwa długo. Śnieg pewnie długo nie poleży. Będziemy jednak pomagać tak długo, jak będzie to potrzebne – kończy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.