Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nie możemy przerwać – uśmiecha się pani Kamila, współwłaścicielka rodzinnego biznesu. – Nasza codzienność bardzo się od stycznia zmieniła. Nawiązaliśmy dużo nowych znajomości. Z niektórymi zdążyliśmy się polubić, z innymi się pokłóciliśmy... Samo życie - dodaje.

Rock'N'Roll Food Truck można odwiedzić na sosnowieckim Zagórzu. Przyczepa jest zaparkowana przed sklepem sieci Leclerc.

– Nie zapominaliśmy o potrzebujących nawet w największe mrozy. W lutym było tak zimno, że nasza przyczepa zamarzła. Nie dało się prowadzić normalnej działalności. Gotowaliśmy wtedy ciepły posiłek w domu i przewoziliśmy go w termosach. Otwieraliśmy tylko na godzinę, żeby wydać posiłki potrzebującym, a potem zmykaliśmy do domu – opisuje pani Kamila.

Właściciele food trucka sami przeżywają najtrudniejszy czas w historii funkcjonowania rodzinnego biznesu. Mimo to postanowili się podzielić z innymi. – Nie ukrywamy, że brakuje nam już środków, żeby to kontynuować. Gdy koniec był blisko, to spotkała nas jednak niezwykła niespodzianka. Zaskakująca pomoc, której się nie spodziewaliśmy – podkreśla.

Z tą przyszli uczniowie, rodzice i przede wszystkim pedagodzy Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 w Sosnowcu. Samorząd Uczniowski klas młodszych oraz Biblioteka szkolna tej placówki zorganizowali „Loterię Dobra”. „A to wszystko za sprawą artykułu o osobach pracujących w food tracku przy osiedlowym markecie, którzy zdecydowali się w tym trudnym czasie gotować dla bezdomnych. Postanowiliśmy ich poznać oraz wspomóc. Loteria obejmowała ustaloną GORĄCĄ DWUNASTKĘ produktów spożywczych, które były niezbędne do dalszego czynienia dobra” – czytamy w mailu do redakcji.

Kosze w sosnowieckiej szkole zaczęły zapełniać się produktami

„Loteria”, która miała pomóc w zgromadzeniu produktów niezbędnych do przygotowania jedzenia stała się też okazją do akcji edukacyjnej.

Produkty zebrane dzięki akcji ZSO nr 5 SosnowcuProdukty zebrane dzięki akcji ZSO nr 5 Sosnowcu ZSO nr 5 w Sosnowcu

„Bezdomność brzmi dla jednych abstrakcyjnie dla innych obojętnie, ale nikt nigdy nie wie jak potoczą się jego losy, jak i czy w ogóle potrafilibyśmy się odnaleźć w tym świecie. Zima w czasach pandemii potęguje problemy osób bezdomnych. Aby zobrazować uczniom sylwetkę takiej osoby i zadziałać na ich wyobraźnię, dokonaliśmy w szkole czegoś na wzór eksperymentu. Tym razem po szkole, nie przeszło grono dzieci z samorządu, zachęcające do „kolejnej” zbiórki, a przebrany bezdomny. (...) przechadzał się po klasach, między dziećmi i zostawiał im list z prośbą o pomoc. Zadanie było trudne dla „niemówiącego” aktora. Jedni go wąchali, inni zarzucali pytaniami - nie pozwalając wejść do sali - a kolejni patrzyli na ręce. Dało to nam okazję do przeprowadzenia lekcji o bezpieczeństwie, empatii i zrozumieniu w myśl zasady „raz zobaczyć to więcej niż sto razy usłyszeć”. Już kolejnego dnia nasze kosze zaczęły zapełniać się produktami. Akcja przyniosła nam nie tylko naukę, ale otworzyła oczy na problemy osób bezdomnych, których częściej omijamy niż zauważamy…” – napisali do nas organizatorzy akcji.

– Produktów mamy tyle, że możemy gotować do... końca roku – żartuje pani Kamila. – To piękny gest, za który jesteśmy bardzo wdzięczni – podkreśla.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.