Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rowerowa akcja rozpoczęła się dwa tygodnie temu. Zaczęło się od telefonu z domu dziecka przy ul. Koszalińskiej w Sosnowcu. Radnemu przekazano, że w całym ośrodku tylko jeden pięciolatek nie ma roweru i jest mu z tego powodu bardzo smutno.

Damian Żurawski zaczął pytać wśród swoich znajomych, czy ktoś nie mógłby w tej sprawie zaradzić. Rower dla chłopca zaraz się znalazł, ale szybko okazało się, że dzieci, które wyczekują na rower, jest znacznie więcej. Radny podzielił się tą informacją na Facebooku, a odzew okazał się zaskakująco duży. Każdy kolejny dzień przynosił informacje od osób, które chciały oddać swoje rowery dla dzieci. Odzywali się ludzie z całej Polski. Do Sosnowca jechały rowery z Gdańska, Zakopanego, Łodzi, Krakowa...

Rowery dla podopiecznych domu dziecka w Sosnowcu zakupione. Decathlon też się dołożył

Z czasem odezwał się również tajemniczy darczyńca. Zaproponował, że sfinansuje zakup nowych rowerów. Radny sam miał wskazać kwotę... – Nie chciałem nadużywać uprzejmości tego człowieka. Zaproponowałem 10 tys. zł. Początkowo myślałem, że może na zapowiedziach się skończy, ale z czasem rzeczywiście na moje konto spłynęły pieniądze. Zakupimy za nie 10 nowych rowerów – opowiadał nam radny.

Ostatecznie rowerów udało się zakupić jedenaście. – Dodatkowo Decathlon dołożył do zakupu 11 kasków i tyle samo opasek odblaskowych – opowiada radny, który już odebrał rowery ze sklepu.

– Teraz szukam transportu, którym rozwieziemy rowery po sosnowieckich placówkach. Każdy opiekun wskazał jedno dziecko, które dostanie fajny prezent na święta – mówi radny, który jest w stałym kontakcie z anonimowym darczyńcą.

– Relacjonuję mu to, co się już wydarzyło. Wysyłam zdjęcia – opowiada Damian Żurawski, który wcześniej obdarował dzieciaki rowerami otrzymanymi od życzliwych ludzi. – Trwało to dobre osiem godzin. Było warto, dużo dobrych emocji – mówi i dodaje, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby akcja dalej trwała. – Kolega, który użycza mi garażu do przechowywania rowerów, na razie nie protestuje, więc drzwi do kontynuacji zbiórki wciąż są otwarte – kończy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.