Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Parę miesięcy temu wybrałem się do Dąbrowy Górniczej. W chłodny styczniowy poranek stanąłem pod Urzędem Miasta przy ul. Granicznej. – To idziemy – rzucił do mnie prezydent Marcin Bazylak, który po chwili wyszedł z budynku.

Przez kolejne trzy, może cztery godziny spacerowaliśmy po Dąbrowie Górniczej. Najpierw poszliśmy nad Pogorię, stąd wybraliśmy się do Parku Zielona, obeszliśmy też okolice dworca kolejowego, Fabryki Pełnej Życia, zajrzeliśmy na przebudowywane ulice. Na koniec pojechaliśmy jeszcze samochodem na tereny przemysłowe, a w drodze powrotnej obejrzeliśmy al. Józefa Piłsudskiego i kilka innych głównych szlaków komunikacyjnych miasta.

Marcin Bazylak przez ten cały czas opowiadał, co się tu dzieje i jak ma się zmienić. Gdyby streścić jego wizję Dąbrowy Górniczej w kilku prostych zdaniach, to najłatwiej byłoby powiedzieć, że chce rewolucji. Śmiała publicystyczna teza nie wytrzymałaby jednak konfrontacji z rzeczywistością.

Prezydent o żadnej rewolucji przecież nie wspomniał. Mówił o przebudowie, budowie, remoncie, zmianie, o inwestycjach, projektach i terminach. Było też o pieniądzach. Ale o rewolucji? Ani słowa.

Nie, w Dąbrowie Górniczej nie ma mowy o rewolucji

W czym takim razie rzecz? Stawiam ryzykowną tezę, że Marcin Bazylak oraz jego współpracownicy z Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej najchętniej zbudowaliby ją od nowa. To jednak niemożliwe. Nie da się zburzyć z dnia na dzień miasta, ponieważ ktoś ma na nie inny pomysł. Dlatego słowo rewolucja jest tu źle dobrane.

W Dąbrowie Górniczej dzieje się coś innego. Trwa budowa miasta. Takiego prawdziwego, które nie są doklejką do wielkiego zakładu przemysłowego z prostą myślą: tu blok, tu droga, a obok park, szkoła i przedszkole. Trwa tu budowa nowoczesnego miasta w najlepszym tego słowa rozumieniu. I dla jasności dodam, że nie dotyczy tylko infrastruktury. Dąbrowa Górnicza już dziś słynie z modelowego budżetu partycypacyjnego, wspólnego z mieszkańcami projektowania przestrzeni publicznych. W tym przypadku nie chodzi tylko o duże przestrzenie, ale też o te mniejsze, choć równie ważne dla dąbrowian.

Stworzyć nowe prawo do miasta

A jeśli mowa o infrastrukturze, czyli drogach, kanalizacji, torowiskach, to dąbrowska normalność polega na próbie zaplanowania miasta przyjaznego dla wszystkich jego użytkowników. Inwestycje mają pomóc zmienić sposób poruszania się po Dąbrowie Górniczej. Układ komunikacyjny, który tu powstał w czasie PRL-u, był podporządkowany szybkiemu przemieszczaniu się samochodem przez Śródmieście (główne drogi mają po dwa pasy ruchu w każdą stronę), a ten, kto auta nie miał, mógł wybrać autobus i tramwaj. Dziś efekt jest taki, że obszar przeznaczony dla samochodów jest w niektórych miejscach przeskalowany (niektóre miejskie szlaki już zawężono), są też miejsca, gdzie piesi muszą chodzić pod ulicami tunelami. W odziedziczonym układzie urbanistycznym pojedynczy człowiek gdzieś znika. Trudno tu o ludzką skalę. Mieszkańcy instynktownie to czują i być może stąd ich większa niż w wielu innych miastach aktywność społeczna, np. w ramach budżetu obywatelskiego.

Ale skoro Dąbrowa Górnicza nie chce rewolucji, to czego pragnie? Gra toczy się o przywrócenie właściwych proporcji. Cała sztuka polega tu na zadaniu, by na nowo opisać prawo do przestrzeni miasta oraz zmienić sposób poruszania się po nim, a przy okazji w niektórych miejscach mocno zmienić ich funkcję.

Co się dzieje w Dąbrowie Górniczej?

Miasta nie da się zmienić bez inwestycji. Także tych twardych. W Dąbrowie Górniczej trwa budowa centrum przesiadkowego przy kolejowej stacji w centrum i przebudowa układu drogowego w okolicy. Wszystko ma być gotowe do końca marca 2023 roku. Urzędnicy podkreślają, że nowe rozwiązania zmienią i ułatwią poruszanie się po mieście. Mają dać jednocześnie korzyści kierowcom, pasażerom transportu publicznego, pieszym i rowerzystom.

Prace rozpoczęły się w październiku minionego roku od budowy ronda na skrzyżowaniu ul. Sobieskiego i Moniuszki. Do ronda będzie można dojechać np. nową drogą biegnącą za hutą Bankową do ul. Kolejowej.

Tak ma wyglądać okolica dworca w Dąbrowie GórniczejTak ma wyglądać okolica dworca w Dąbrowie Górniczej Fot. UM Dąbrowa Górnicza

Robotnicy zabrali się też za ul. Kościuszki (na odcinku od zjazdu do Fabryki Pełnej Życia do skrzyżowania z ul. Kolejową), gdzie też zaprojektowano rondo. Modernizowane jest także torowisko w rejonie stacji kolejowej, a pod nim będzie tunel drogowy, który połączy ul. Kościuszki z ul. Limanowskiego. Zamknięto też dla samochodów przejazd kolejowy na ul. Konopnickiej. Prace w tym rejonie mają trwać do połowy maja. Po ich zakończeniu przywrócony zostanie normalny ruch. Zamknięty jest też fragment ul. Limanowskiego – od ul. Robotniczej. Trwa uzbrajanie terenu, budowa zbiorników retencyjnych i ronda na skrzyżowaniu ul. Limanowskiego, nowej drogi i wjazdu do tunelu pod torowiskiem kolejowym.

To wszystko po to, by zapewnić szybki przejazd tunelem pod torami oraz ominięcie centrum nową drogą, co da łatwy dostęp do autobusów i pociągów z centrum przesiadkowego, które powstanie przy dworcu kolejowym.

Dwa parkingi przy dworcu kolejowym w Dąbrowie Górniczej

Tutaj powstaną dwa parkingi po obu stronach torów. W sumie przy ul. Kościuszki i Limanowskiego ma być 375 miejsc dla samochodów, a tunel drogowy połączy te ulice. Całość uzupełni przejście podziemne prowadzące do parkingów i peronów i tunel pieszo-rowerowy w miejscu starego przejazdu przy ul. Konopnickiej.

Na tym jednak nie koniec. Wreszcie przestanie straszyć budynek dworca. – Największa antywizytówka miasta przejdzie do historii. Niedawno podpisaliśmy z PKP SA porozumienie na wynajmem pomieszczeń w budynku dworca w centrum miasta. Umowa ta daje gwarancję, że PKP wyremontuje dworzec – mówi Marcin Bazylak, prezydent miasta.

Przypomina, że miasto już wcześniej zadeklarowało chęć wynajęcia części pomieszczeń, dzięki czemu odnowiony budynek przy torach nie stałby pusty, a właściciel mógłby na nim zarabiać. Jedną z możliwości zagospodarowania jest np. ulokowanie w nim biura paszportowego, ale nie tylko. Przebudowa dworcowego budynku, ma według planów, zakończyć się do końca 2022 roku i wtedy też z dworca będą mogli korzystać podróżni.

Główna oś komunikacyjna Dąbrowy Górniczej do zmiany

Przebudowa układu drogowego czeka też okolicę dworca w Gołonogu, gdzie powstaną m.in. tunele i ronda usprawniające ruch. Zadanie obejmuje budowę: tunelu drogowego pod torami, który zastąpi dotychczasowy przejazd kolejowy; ronda na skrzyżowaniach al. Zagłębia Dąbrowskiego i Uklańskiego, a także Parkowej i Wczasowej; tunelu pieszego prowadzącego do peronów. Przebudowane i zmodernizowane zostaną również perony oraz układ torowy.

Nowy układ drogowy w Dąbrowie GórniczejNowy układ drogowy w Dąbrowie Górniczej Fot. UM Dąbrowa Górnicza

Modernizację przejdzie również główna oś miasta – ul. Piłsudskiego, Królowej i Sobieskiego – na odcinku od ul. Kasprzaka do granicy Dąbrowy Górniczej z Będzinem. To wspólne przedsięwzięcie miasta i Tramwajów Śląskich. Chodzi m.in. o modernizację torów i trakcji elektrycznej, przebudowę jezdni, chodników i budowę dróg rowerowych. W efekcie inwestycji, część skrzyżowań będzie przebudowana na ronda, skorygowana zostanie lokalizacja przystanków, a niektóre z nich będą wspólne dla tramwajów i autobusów. Zlikwidowane zostaną kładki nad ul. Sobieskiego i wyznaczone będą przejścia przez jezdnię.

Wiadomo już, że w przetargu na przebudowę dróg i torowisk tramwajowych na odcinku od ul. Kasprzaka do granicy Dąbrowy Górniczej z Będzinem wpłynęło sześć ofert. Zostaną ocenione pod kątem formalnym, a po tym wykonawcy których propozycje będą bez uchybień, przystąpią do aukcji elektronicznej.

Zadanie podzielone jest na dwie części – od ul. Kasprzaka do al. Róż i od al. Róż do pętli przy Urzędzie Pracy. Podczas licytacji elektronicznej wykonawcy zaoferują ostateczną cenę, za jaką mogą podjąć się tego zadania – będą stopniowo obniżać swoją propozycję wyjściową. Teraz ich oferty wahają się od ponad 84 mln zł do przeszło 160 mln zł (odcinek od Kasprzaka do al. Róż) i od 85 mln zł do prawie 172 mln zł (odcinek od al. Róż do pętli przy Urzędzie Pracy). Oprócz ceny, przy wyborze pod uwagę brane będzie także doświadczenie kierownika budowy, kierownika robót mostowych i elektrycznych. Wyniki aukcji powinniśmy poznać w najbliższych dniach.

Miasta Idei w Dąbrowie Górniczej

Mija pół roku od chwili, gdy w Dąbrowie Górniczej rozpoczęła się jedna z największych inwestycji komunikacyjnych w mieście. Budowa to jedno, ale jak zmienić nawyki w poruszaniu się po mieście?

O tym będziemy mówić podczas kolejnego spotkania z cyklu Miasta Idei. 28 kwietnia przeniesiemy się wirtualnie do Dąbrowy Górniczej.

To właśnie tu trwa budowa centrum przesiadkowego oraz nowego układu drogowego w Śródmieściu. Wszystko to dzieje się po to, by łatwiej można było korzystać z komunikacji publicznej, wygodnie się po Dąbrowie Górniczej chodziło i jeździło na rowerze. Kierowcy samochodów zyskają nowe połączenia, które nie powinny generować korków, a raczej ruch uspokajać.

Wszystko to po to, by Dąbrowa Górnicza, a szczególnie jej Śródmieście było wygodniejsze dla wszystkich. Same inwestycje to jednak za mało. Muszą pójść za nimi zmiany w układzie linii komunikacji miejskiej, ale też nawyki mobilnościowe mieszkańców, którzy mają często bardzo różne potrzeby i oczekiwania.

O tym, chcemy rozmawiać podczas Miast Idei 28 kwietnia.

Najpierw o godz. 16 odbędą się internetowe warsztaty dla mieszkańców (konieczne są zapisy na adres przemyslaw.jedlecki@agora.pl), natomiast o godz. 17.45 na naszej stronie internetowej oraz na Fb katowickiej „Wyborczej” będziemy rozmawiać o przemianach w Dąbrowie Górniczej i nawykach mobilnościowych. Naszymi gośćmi będą: Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej, Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie, Aleksander Uszok, miejski aktywista, Piotr Drygała, piechur, aktywista i urzędnik zajmujący się partycypacją społeczną oraz Marcin Domański z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.