Każda inwestycja pozostawia swój ślad. Nie ma znaczenia, czy są to tzw. tereny inwestycyjne, zielone nieużytki, czy las - mówi Przemysław Bartos, prowadzący stronę "Przyroda dla Sosnowca".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kilka dni temu informowaliśmy, że w sosnowieckim Zagórzu, na południe od Lasu Zagórskiego i Rowu Mortimerowskiego, znajduje się grunt, o który rywalizują dwie firmy. Kolejne hale logistyczne w mieście chce w tym miejscu wybudować Panattoni. Plany związane z tą działką ma również firma Elemental Strategic Metals z Grodziska Mazowieckiego zajmująca się recyklingiem baterii litowo-jonowych i katalizatorów. Te inwestycje na pewno będą oddziaływać nie tylko na środowisko, ale i mieszkańców. Chociażby pobliskiej ulicy Wiśniowej, gdzie powstaje nowa zabudowa.

– Każda inwestycja pozostawia swój ślad. Nie ma znaczenia, czy są to tzw. tereny inwestycyjne, zielone nieużytki, czy las. Hale logistyczne to przede wszystkim hałas i drgania, jakie nierozerwalnie wiążą się z samochodami, które obsługują tego typu miejsca. Nawet najbardziej nowoczesne technologie też prowadzą do zanieczyszczeń. Pierwsze skojarzenia to zanieczyszczenia wody, ziemi i powietrza. Tego nigdy nie można wykluczyć, ale pewne jest natomiast zanieczyszczenie świetlne. Ma ono negatywny wpływ na faunę i florę. Gatunki, które są naturalnie przystosowane do życia w ciemności, mogą tracić orientację w terenie, a w przypadku roślin zmienia się cykl faz rozwojowych. Deficyt ciemności, rzecz jasna, działa również niekorzystnie na zdrowie ludzi – mówi Przemysław Bartos, prowadzący stronę "Przyroda dla Sosnowca".

Nad Białą Przemszą w Sosnowcu zaobserwowano kormorany i czaple siwe

Las Zagórski, który znajduje się po sąsiedzku z opisywanym terenem inwestycyjnym, to pozostałość po dawnej puszczy nazywanej Pakosznicą. Jego cenną częścią są Podmokłe Łąki i Zapadliska. To miejsce jest główną zlewnią dla Rowu Mortimerowskiego, który przepływa przez las. Nie brakuje tutaj spacerowiczów, ale i rowerzystów – przez las jest bowiem wytyczony Szlak Rowerowy Lasu Zagórskiego.

– Nieużytki przylegające do lasów są często terenem, przez który przebiegają tzw. szlaki migracyjne. Zwierzęta pokonują dobrze sobie znane ścieżki na przykład w poszukiwaniu wody. W Lesie Zagórskim zaobserwowano niedawno sowy uszatki, a nad otwartymi terenami polują pustułki. Można założyć, że to niejedyne ptaki, które zaspokajają pragnienie na przykład w Rowie Mortimerowskim – opowiada Przemysław Bartos, który chociaż nie ma wątpliwości, że przemysłowa ingerencja niszczy siedliska roślin i zwierząt, wycinka pozbawia domów ptaki, a prace ziemne obracają wniwecz to, czego zazwyczaj gołym okiem nie widać, to ma też i dobre wieści.

– Natura się odradza. Zachodzi tzw. sukcesja wtórna. Na zdegradowanych, zniszczonych przez człowieka terenach przyroda na nowo zaczyna dyktować swoje pierwotne prawa. Nad Białą Przemszą w Sosnowcu zaobserwowano kormorany i czaple siwe. Przy Balatonie – ale nie tylko – można natrafić na storczyki (kruszczyki rdzawoczerwone i szerokolistne). To jasny sygnał, że przyroda się nie poddaje i potrafi naprawić błędy człowieka. Trudno dziś przesądzić, jak planowane inwestycje zmienią lokalny ekosystem. Warto jednak przy podejmowaniu takich decyzji nie zapominać o naturze. Wsłuchać się w słowa specjalistów. Chociażby geologów, którzy ocenią, czy teren jest stabilny. W przeciwnym razie może przecież dojść do niebezpiecznych rozszczelnień. Warto słuchać ekologów, którzy podpowiedzą, czy przez ingerencję nie stracimy bezpowrotnie czegoś cennego. Warto też słuchać ludzi, którzy mieszkają w pobliżu i obawiają się, że ich życie zmieni się na gorsze – kończy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Zakład czy hale, praktycznie w lesie to najgłupszy pomysł aktualnie mam panujących. Co trzeba mieć w głowie, żeby niszczyć jedyny las w Sosnowcu?
@findi
piniondz
już oceniałe(a)ś
0
0
Dobrze napisane - przyroda się odradza.Po niszczących działaniach człowieka.Bo człowiek nie jest już częścią przyrody. A misto może teraz spokojnie zrobić wszelkie drogi asfaltowe przez las, wyrżnąć "polanki" i ustawić na nich wielkie plastikowe sowy uchatki, pustułki i mega storczyki. Każde z szalikiem klubowym.
już oceniałe(a)ś
8
1
Nie wiem czy dobrze jest pisać o takich rzeczach. Zaraz się znajdzie jakiś MZUKowski albo z UM fachura który zabezpieczy teren parkiem linowym. Może lepiej nie prowokować innowatorów miejskich

Z drugiej strony, grzechem było by nie wspomnieć, że w tym mieście Pan Bartos wyrasta na przyrodnicze sumienie Sosnowca. Nie znam innych osób, które tak aktywnie pracują na rzecz przyrody w mieście.
W odróżnieniu od różnych, celowych pełnomocników prezydenta i urzędasków
już oceniałe(a)ś
5
1