Pochodzący z Zaporoża Roman od pięciu lat mieszka w Czeladzi. Gdy zaczęła się wojna, z pomocą przyjaciół przywiózł z granicy 750 uchodźców, organizował zbiórki darów. Teraz organizuje pomoc dla żołnierzy, którym brakuje nie tylko profesjonalnego sprzętu, ale i zwykłych rękawic czy bielizny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pochodzący z Zaporoża Roman pięć lat temu przyjechał do Polski i swoje miejsce znalazł w Czeladzi. Zatrudnił się jako konserwator w przychodni zdrowia, wziął kredyt i kupił mieszkanie. Po pewnym czasie dołączył do niego ojciec. Mama, która uczy w szkole, przyjeżdżała do nich w odwiedziny. Z ostatnich wyjeżdżała 22 lutego. Gdy dotarła do domu, nawet nie rozpakowała walizek. 1 marca z powrotem była w Czeladzi. - Tata jest emerytowanym wojskowym i od razu pojechał na front. Chciałem jechać z nim, ale kiedy zdałem sobie sprawę, ile kobiet i dzieci ściąga na polsko-ukraińską granicę, w jakim są stanie i że często w Polsce nikogo nie mają, postanowiłem pomagać - wspomina.

Roman Bogusławski, Ukrainiec mieszkający w Polsce organizuje pomoc dla uchodźców
Roman Bogusławski, Ukrainiec mieszkający w Polsce organizuje pomoc dla uchodźców  Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Od początku wojny aż do teraz przywiózł z granicy 750 osób. Pomaga mu liczne grono przyjaciół i znajomych. Prócz osób prywatnych wspierają też strażacy z Zawiercia czy Urząd Miejski w Czeladzi. - Jedziemy na granicę czy do Lwowa z darami, wracamy z ludźmi. Szukamy im mieszkań, załatwiamy formalności - mówi Roman. Grupę osób, która mu pomaga, nazwał Grupą Wsparcia im. Kalinina. - Siergiej Władimirowicz Kalinin był uczniem mojej mamy. W 2014 r. pojechał bronić Donbasu. Zginął w bitwie pod Iłowajśkiem. To był kocioł! Krwawe okrążenie wojsk ukraińskich przez Rosjan. Kalinin był pierwszą znaną mi osobą, która oddała życie za wolność Ukrainy. Za swój kraj zapłacił najwyższą cenę i chcę, by imię tego bohatera było zapamiętane - mówi Roman.

Ukraińscy żołnierze potrzebują zwykłych rękawic czy bielizny

Roman cały czas kontaktuje się z wolontariuszami z różnych miast w Ukrainie. - Cały czas potrzebna jest pomoc dla ludności cywilnej. Ale trzeba pomagać też żołnierzom. Im zaczęło brakować wszystkiego. Bardzo chciałem wspomóc w kupnie kamizelek kuloodpornych. Ale okazało się, że nie tylko są bardzo drogie, ale w ogóle trudno je dostać - przyznaje. Na razie udało się przesłać jedynie pięć kamizelek: trzy ze Stanów Zjednoczonych, które przekazali policjanci polskiego pochodzenia, i dwie kupione dzięki darczyńcom we Francji. - Kamizelka, która spełnia swoją funkcję i jest skutecznie kuloodporna, kosztuje 1150 euro. Zbieram pieniądze, wierząc, że nawet jedna może uratować czyjeś życie. Ale nasi chłopcy potrzebują nawet najzwyklejszych rzeczy. Każdego dnia dostaję na komórkę takie prośby - Roman pokazuje ostatnie i czyta. - Jeden batalion w ciągu jednej nocy zestrzelił trzy rosyjskie rakiety. Bohaterscy chłopcy! Ale proszą o buty gumowe i ubrania maskujące. Artylerzystom brakuje rękawic. Wszystkim potrzebne są śpiwory, bandaże, środki przeciwbólowe czy bielizna - majtki, skarpety. O, teraz dostałem wiadomość, że lekarz, który operuje w namiocie, prosi o urządzenie do prądu - czyta Roman.

"Jak będzie mniej korzyści z tego, co teraz robię, pójdę walczyć"

Roman jest w kontakcie ze swoim ojcem i jak mówi, wszystko jest z nim w porządku. - Kilka dni temu kontaktowałem się z kolegami, którzy walczą i znaleźli się w dość trudnym miejscu. Rozmowa była trudna, bo powiedzieli, że nie wiedzą, czy możemy sobie powiedzieć jeszcze "do widzenia" - przyznaje. - Jak będzie mniej korzyści z tego, co teraz robię, pójdę walczyć. Na razie wiem, że to, co robię dla naszych żołnierzy, jest ważne, oni tego potrzebują. Ostatnio udało nam się wysłać hełmy. Teraz szykujemy partię butów. To, co robimy z grupą Kalinina, ma sens. W taki sposób walczymy w tej wojnie.

Każdy może wesprzeć Romana i jego znajomych, wpłacając pieniądze tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
brawo
już oceniałe(a)ś
3
0