Od kilku dni media społecznościowe rozgrzewa informacja, że ktoś truje psy na terenie Sosnowca. Jeden z właścicieli wyznaczył 10 tys. zł nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy. Policjanci apelują o zachowanie zdrowego rozsądku.

Zaczęło się od posta, który umieścił jeden z mieszkańców. Napisał, że ktoś rozrzucił mięso z trucizną na terenie Niwki. Dodał, że jego zwierzę częściowo zwróciło truciznę, po chwili dostało drgawek i następnie straciło równowagę i nie mogło dalej iść o własnych siłach. Właściciel wyznaczył 10 tys. zł nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy.

Pod postem rozgorzała gorąca dyskusja. Internauci informują, że to niejedyny taki przypadek na terenie Sosnowca. Podają przy tym różne miejsca, w których na spacerze zatruły się ich zwierzęta. To m.in.: Jęzor, Dańdówka, Klimontów, Zagórze, Środula, Śródmieście - Centrum, Stary Sosnowiec, os. Piastów, Milowice, Pogoń czy Maczki.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
polecam to kazdemu kto ma psa! Bierzcie dodatkowy worek na kupę, rekawiczki i wyrzucajcie jedzenie, kości, ktore znajdziecie na trawniku. Raz widziałam pana ktory specjalnie kupił blok mięsa mielonego tylko po to by położyć je pod drzewem u nas na osiedlu. Jak tylko odszedł to podeszłam i wyrzuciłam do kosza.
Tak samo robie jak widze ze ktos na klatce schodowej zbiera stary chleb dla ptaków. Biore cała torbę i good bye. Oduczcie sie tych dziaderskich zachowań. To bardzo szkodliwe i potencjalnie niebezpieczne. Ktos wyrzuci całego ugotowanego kurczaka z kośćmi, pies sie rzuci na to i moze nawet umrzeć. Nie potrzebna jest trucizna by zabić psa.
już oceniałe(a)ś
4
0
Dlatego ludzie ktorzy wyrzucają jedzenie przez okno albo wynoszą specjalnie na dwór zeby kotki i pieski sobie zjadły, powinni dostawać mandaty.to nie jest normalne. Jezeli ludzie MUSZĄ dokarmiać zwierzęta to powinny byc do tego przeznaczone miejsca do ktorych zwykły pies nie ma dostępu, na przykład na jakiejs małej wysokości. ja codziennie na spacery z moim psem biore rekawiczki i wyrzucam do kosza zgniły chleb, mięso, pierogi i parówki ktore ktos wyrzuci na trawnik. boje sie o mojego psa. Po za tym chleb dla ptaków jest bardzo szkodliwy! Jak musicie dokarmiać te gołębie to kaszą. A nie czyms co jest dla nich toksyczne
już oceniałe(a)ś
4
0
Absolutnie nie popieram takiego zachowania ale czasami jestem w stanie zrozumieć złość osób narażonych na swobodne podejście właścicieli psów do przestrzegania przepisów. Nieposprzątane kupy zalegające na chodnikach i trawnikach, wyjące i szczekające psy pozostawione na całe dni w mieszkaniach, agresywne psy wyprowadzane bez kagańca i smyczy doprowadzają niekiedy do frustracji.
@asasas
Chcesz w ten sposób usprawiedliwić trucie zwierząt?
już oceniałe(a)ś
2
2
@asasas
To niech ludzi trują a nie psy.
już oceniałe(a)ś
1
2